Jak Alicja znalazła nową, lepszą pracę.

0 Comments
image1

Alicja od ośmiu lat pracowała w jednej firmie. Była już zmęczona ilością obowiązków i odpowiedzialności, pracowała po godzinach, aby wyrobić się wszystkimi zadaniami, bo nie było budżetu na dodatkowe stanowisko ( znacie to?  Była ciągle zmęczona i żyła w biegu. Wreszcie postanowiła to zmienić - zmienić pracę.

.

.

Odszukała swoje stare CV, dopisała kilka rzeczy i zaczęła wysyłać aplikacje. Nie było zbyt wiele ogłoszeń, które Jej pasowały, ale te 3-4 aplikacje w miesiącu wysyłała.

.

.

Po 3 m-cach została zaproszona na rozmowę do jednej z firm.

Wyszła z rozmowy niezadowolona. Podczas rozmowy była bardzo zestresowana, nie potrafiła odpowiedzieć na niektóre z pytań ( kilka było dziwnych i zaskakujących, zupełnie " z czapy", np. Gdyby była Pani zwierzęciem to jakim? ), zapytana o sukcesy i silne strony bąkała coś nieśmiało, no bo jakie sukcesy? jakie silne strony? sumiennie wykonywała swoje obowiązki, nie zawalała terminów, prowadziła duże projekty, dobrze dogadywała się z ludźmi - taka oczywista oczywistość w pracy! A na pytaniu "Co może wnieść Pani do naszej firmy? Dlaczego mamy Panią zatrudnić?" zupełnie poległa... Zapytana o oczekiwania finansowe ze ściśniętym gardłem, drżącym głosem wybąkała swoją kwotę, którą w ostatniej sekundzie jeszcze obniżyła o 500 zł. Na zakończenie rozmowy nie miała pytań do rekrutera, szybko się pożegnała i wyszła zniechęcona ze spotkania.

.

.

Po dwóch dniach otrzymała podziękowanie za spotkanie.

.

.

Po kolejnych dwóch miesiącach sytuacja się powtórzyła - zaproszenie na spotkanie, które poszło troszkę lepiej, bo miała przygotowane odpowiedzi na te "trudne" pytania o sukcesy, umiejętności i silne strony. Ale pytania "Jakie korzyści dla firmy przyniesie Pani praca? Proszę podać przykład projektu, który zakończył się sukcesem i co spowodowało, że był sukces?" znowu wzbudziły konsternację i stres i niewiele powiedziała.

Otrzymała podziękowanie za spotkanie.

Wpadła w mały dół psychiczny.......

.

.

 

Alicja ma koleżankę Beatę, która jest też moją znajomą i wie czym się zajmuję zawodowo. Spotkały się pewnego dnia na kawie i Beata, gdy wysłuchała żalów Alicji poleciła Jej skontaktować się ze mną ( Beato dziękuję! Alicja ma u Ciebie ogromny dług wdzięczności :-)

.

.

Alicja zastanawiała się, czy warto czy nie, bo to kosztuje. Czy jest sens wydawać pieniądze?

Do tej pory firma płaciła za wszystkie szkolenia i kursy, również studia podyplomowe i szkoda Jej było wydawać własne pieniądze na szkolenie czy konsultacje.

Po prostu - szkoda kasy, poradzę sobie sama.

Przecież może poczytać w internecie, jest tyle artykułów, porad, ebooków. Czytała, czytała, wieczory spędzała na wyszukiwaniu i czytaniu kolejnych artykułów i porad.

Wysyłała CV, średnio raz na miesiąc chodziła na spotkania rekrutacyjne….

.

.

...................minęły kolejne 3 miesiące................

.

.

Była coraz bardziej zniechęcona i rozżalona.

Dlaczego nikt Jej nie chce zatrudnić, przecież jest świetną specjalistką! Przecież to widać na CV, ma tam wszystkie obowiązki! Na spotkaniach bardzo się stresuje, nie zawsze wie co powiedzieć, ale stara się! Przecież widać po CV, że jest dobra. Po co te wszystkie głupie pytania! A najgorsze to pytanie o zarobki, bo nie wie czy mówi za dużo? za mało? czasami robią miny, ale trudno je zinterpretować. Zawsze się pytają czy ma pytania, a przecież to Oni są od pytania! Stara się być pewna siebie, ale trudno to udawać! czy tego w ogóle można się nauczyć? wyćwiczyć?

Pytają o dzieci, sytuację rodzinną - ale chyba nie jest to zgodne z prawem, więc jak odpowiadać, aby z jednej strony nie zniechęcić do siebie, a z drugiej nie wchodzić w szczegóły?

Alicja była zaniepokojona, dlaczego to tak długo trwa?

Dlaczego ma tak mało zaproszeń na spotkania?

Dlaczego nikt nie wybiera Jej osoby do pracy po spotkaniach?

Przecież jest podobno rynek pracownika, wszyscy tak mówią!

Słyszała od znajomych, że nie jest trudno znaleźć pracę, że nawet headhunterzy sami się odzywają i składają oferty pracy? Ona też tak chce! Co z Nią jest nie tak?

.

.

Pewnego dnia, gdy znowu siedziała w pracy do g.19 nad projektem, zmęczona i rozżalona, podjęła decyzję - "skontaktuję się z tą Izą, zobaczymy, przecież nie muszę od razu niczego kupować, na nic się decydować, Beata mówiła, że rozmowa nie kosztuje, zawsze mogę porozmawiać i już się nie kontaktować" cytuję za autorką ;-)

.

.

Alina napisała do mnie maila, umówiłyśmy się na rozmowę przez telefon a efekt był taki, że zdecydowała się na mój kurs online, bo akurat startował za 13 dni. Wybrała wersję Standard a potem dokupiła jeszcze 2 konsultacje, bo chciała dopracować swój profil na Linkedin  oraz badanie Extended DISC, aby dokładnie zdefiniować swoje talenty, silne strony i umiejętności.

.

.

❓ ❓❓ EFEKT ❓❓❓

✔ 6 wysłanych CV i 4 zaproszenia na spotkania

✔ 6 ofert od headhunterów na Linkedin

✔ 3 propozycje pracy

✔  jedna wybrana

i to wszystko w ciągu 2 miesięcy :-)

Wg Alicji to były najlepiej wydane pieniądze, inwestycja w siebie, która zwróciła się już po pierwszym otrzymanym wynagrodzeniu w nowej firmie.

➡➡ Jeśli Ty też chcesz zmienić pracę i tracisz czas na nieefektywne poszukiwania i spotkania, zacznij od pobrania darmowego ebooka   „List motywacyjny, któremu nie oprze się żaden rekruter. 7 przykładów konkretnych zdań, jak nietuzinkowo rozpocząć list motywacyjny. -> POBIERAM TUTAJ DARMOWEGO EBOOKA

.

.

Newsletter

Pozwól informować Cię o nowościach i wydarzeniach. Zapisz się na newsletter.



Kontakt

Jeżeli nie jesteś jeszcze pewien/pewna, czy ta oferta jest dla Ciebie, napisz do mnie lub zadzwoń i umówimy się na niezobowiązującą rozmowę.